
DiM około 14.00 tej zagra koncert, na którym debiutować będzie nowa sekcja rytmiczna. 14.01.2007; Katowice - Spodek; XV Finał WOSP. Serdecznie zapraszam. Santa-Merc.

Nowym basistą DIM-u został Darek Budkiewicz. Na perkusji gra Adam Szuraj, a na gitarze rytmicznej Cezik (który oczywiście oprócz tego śpiewa). Próby nowego składu trwają.
Zespół opuścili Wojtek, Krzysiu i Jarek. Powodem był chroniczny brak czasu, wynikający z rozwijającej się kariery Habakuka. Decyzję o rozstaniu cały zespół podjął wspólnie, bez kwachu i zgrzytów. Szkoda, ale ... Show must go on.

Późną jesienią DiM, pod czujnym uchem swego dyżurnego realizatora Jarka Toifla zarejestrował w studio MAQ w Wojkowicach piosenkę "Amerykański sen". Utwór znajdzie się na trzecim z kolei singlu zespołu. Tym samym, założony na 2006 roku plan promocyjny został wykonany... w 75% :).

Pierwszego grudnia zespół wystąpił na Winter Reggae 2006, w towarzystwie Armii, Hurtu i innych fajnych zespołów. Koncert rozpoczął się "Nienormalnym światem", dawnym hitem Śmierci Klinicznej. Potem był kawałki RAP-u i nowe piosenki. Na bis DIM zagrał "No woman no cry". Cały koncert został nakręcony i nagrany. Fotki możesz obejrzeć w galerii.

W ramach zwalczania bezrobocia na etacie starszego chórzysty został zatrudniony Cezary Nowak (Cezik). Jego aksamitny "sznaps-baryton" w połączeniu z wokalami obu Merców daje całkiem niezły efekt.

DIM zagrał na Zielonej Scenie ostródzkiego festiwalu. Godzina występu była trochę dziwna, a akustyka sali wręcz przerażająca. Jednak mimo tych drobiazgów, mimo piszczących odsłuchów udało się. Cytując pewnego znanego speca od reggae "brzmiało i wyglądało jak Clash w Londynie w 77 roku". Fotosy z koncertu w galerii . Dzięki dla wszystkich wytrwałych i odpornych na hałas, którzy to przeżyli!
Dzięki Piterowi za wspaniały festiwal!

Mercedes na Ostródzie i Bielawie wyrobił 500 % normy. Oprócz śpiewania w DIMie na obu festach wystąpił wspólnie z Lion Vibrations. Jakby tego było mało pojawił się również w trakcie występu Habakuka, wspierany przez żeński chórek. Ciekawe, co on zrobi z tą kasą?

Blisko 12 tysięcy osób zawitało do Bielawy. DIM zagrał 45 minut. W programie znalazło się parę starych utworów z czasów, gdy Merc i Dusza byli piękni i młodzi. Większość repertuaru stanowiły nowe kawałki, w tym "Wadza" śpiewana przez Merca juniora. Krótka recenzja autorstwa Duszy: "Jak na nas, to nieźle. Fajnie, ze publika pomagała. Szkoda, że tak krótko, bo dopiero się rozgrzewałem :)" Foty?
All here
:)
Szacunek dla Barszcza, organizatora tego zamieszania!

W częstochowskiej Beczce DIM zagrał po raz pierwszy na żywo. Oj działo się! Najpierw Puszek rozjechał Duszy gitarę, potem... Potem zespół zagrał. Ponad godzinę. Na bis chłopaki wykonali dwa numery Boba. Sebastianowi Adamusowi podziękowania za foty.

Wszędzie nepotyzm, wszędzie układy. Również w DiM'ie. Do zespołu dołączył syn Mercedesa, Mateusz. I tak z przodu sceny mamy trzy drące się kopary: Mercedes, Merc Junior i Krzysiek.