Muzyka: Dariusz Dusza
Tekst: Jerzy Mercik
Rege, rege...
Spóźniam się...
Spóźniam się...
Spóźniam się...
Znowu źle!
Od dziecka notorycznie
spóźniam się makabrycznie
co jest tragiczne.
Teraz ekipa z roku
biznesy kręci wokół
a ja na boku.
Spóźniam się...
Spóźniam się...
Spóźniam się...
Znowu źle!
Wysokie stołki w mieście
pozajmowali wcześnie
i jest im nieźle.
Trafili idealnie
Na ful im chodzą pralnie.
A moja - fatalnie.
Bo ciężko jest, ciężko jest
Ciężko jest, dobrze wejść.
Nikt mi nie bije brawo,
lecz bycie ślamazarą
martwi mnie mało
Moi kolesie bystrzy
już mają prawie wszyscy
przedwczesny wytrysk
A ja, a ja, a ja....
Spóźniam się...
Spóźniam się...
Spóźniam się...
Znowu źle!
Bo ciężko jest, ciężko jest
Ciężko jest, dobrze wejść.